...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...
Są na świecie płyty, o których nie śniło się młodym klerykom...
Panowie z Rival Sons zebrali wszystkie witalne siły by stworzyć album lepszy niż poprzednie, dodatkowo brzmiący deczko mocniej niż zwykle. Feral Roots zgrabnie łączy ze sobą kluczowe jak dla rocka elementy. Dodając poniekąd tu i ówdzie nutkę bluesa i mniej lub bardziej progresywne dźwięki. Ta płyta to alternatywa dla wszystkich tych (i nie tylko), którzy zawiedli się na najnowszych odsłonach Foo Fighters (Concrete and Gold) czy do bólu sterylnego aktu zespołu Clutch (Book of Bad Decision). Porównanie jak najbardziej na miejscu ze względu na klimaty owych krążków, które same w sobie oczywiście nie są złe, jednak wiele im brakuje do tego jak pokrótce autorzy je przed premierą OPISywali. Feral Roots pojawiło się na moim radarze muzyczny z dużym opóźnieniem i bardzo dobrze. Dzięki temu niepotrzebnie się nie nakręcałem na płytę, w skutek czego otrzymałem bardzo miłą niespodziankę ze strony Amerykanów.
Teraz wszyscy razem!
Pewnie pomyślicie, że to pozoru kolejna rockowa płyta? Otóż nie tym razem. Pierwszy utwór Do Your Worst, zaatakuje niespodziewanie. Będziecie chcieli śpiewać za każdym razem tytułowy refren. Kompozycja banalna, ale za to jaka radosna. Porywa słuchacza bezwzględnie, a o to przede wszystkim chodzi w rock ‘n’ rollu. Jeżeli uwielbiacie się ruszać do muzyki, i jeszcze nie ostygliście w depresyjnym bezruchu, to bezwarunkowo zaczniecie się bujać przy sporej części utworów. Sugar On The Bone głównym riffem przywodzi na myśl najnowsze wydawnictwo od zespołu Muse, całe szczęście tylko riffem, gdyż sama piosenka to żywa rockowa konstrukcja. Mnóstwo “wzbogacaczy” dźwiękowych powodują, iż wspólnie zaczniecie śpiewać refren. Refreny są zazwyczaj proste. Złożone z paru słów by każdy śmiało mógł się włączyć do zabawy.
Jeszcze jeden refren Jay!
Wokalista Jay Buchanan spisuje się znakomicie. Wątpię by ktoś inny mógł z nim w tej chwili konkurować. Jego głos powoduje, że nałogowo będziecie wracać do wybranych kawałków. Nieważne czy to wolniejsza kompozycja i jego niższe partie (Shooting Stars, All Directions), czy szybkie strzały z bezustanną pracą strun głosowych (Back in the Woods), to Jay daje z siebie absolutnie wszystko. Nie da się obok tego wokalu przejść obojętnie, jest na tyle przyjemny, że będziecie błagać by utwór się nie skończył, aby Jay zaśpiewał jeszcze jedną zwrotkę. Tak, sam tak mam.
Dzika uczta
Najbardziej szaloną, wielotorową konstrukcją ze zdradliwymi gitarami, czy wspaniałą grą perkusji jest Too Bad. Ten utwór to soczysty zastrzyk pozytywnej energii. Nie powstydziłby się go sam mistrz gitary Joe Bonamassa. Luźno mogłaby się znajdować w jego katalogu. Ma w sobie wszystko, co charakterystyczna dla tych twórców, jednakże zatrzymam się przy grze perkusji. To co Mike prezentuje na “garach” kapitalnie się prezentuje. Rozpoczęcie Back in the Woods (agresywna partia, zapewne jest to moment, którego nikt się nie spodziewa), końcówka End of Forever to istotne dźwięki dla tych kompozycji. Śmiem twierdzić, że i w innych utworach pełni on istotną, jak nie najważniejszą, rolę. Jako fan wszelakich dźwięków wydobywanych z tego instrumentu, słuchając sukcesywnie pozycje z szóstej płyty w dorobku Amerykanów, byłem i nadal jestem jego grą zachwycony.
Feral Roots zaskarbi sobie waszą uwagę na spory czas, dając w zamian sporo przyjemnych chwil. Płyta może i nie rewolucjonizuje gatunku, ale w sposób inteligenty łączy, czy to odtwarza na nowo, pomysły dawno zapomniane. Nie próbuje nic na siłę nikomu udowodnić. Nie wymyśla niemożliwych wariacji gatunkowych tylko, a może aż, jest czysto rock ‘n’ rollową płytą z szeregiem blusowych odniesień. Czasami warto przypomnieć słuchaczom coś, co kiedyś potrafiło przykuć miliony. Chciałbym, by tak było i tym razem.
terriblekonrad
Do Your Worst
Sugar on the Bone
Back in the Woods
Look Away
Feral Roots
Too Bad
Stood By Me
Imperial Joy
All Directions
End of Forever
Shooting Stars
https://www.youtube.com/watch?v=s5ZzE5NQamk
POZWÓL POBRAĆ INNYM, NIE BĄDŹ ŚWINIĄ!!!
INITIAL SEEDING. SEED 14:30-22:00.
POLECAM!!!
START WIECZOREM...